250 gatunków mikroorganizmów
Dzisiaj uczeni znają 250 gatunków mikroorganizmów, które czują się doskonale we wnętrzach aparatów kosmicznych. W tej liczbie aż 107 gatunków grzybów (co podajemy pod rozwagę wszystkim członkom Stowarzyszenia DARZ GRZYB – przyp. tłum.), które odkryto na ścianach Mira.
Ostatnia załoga Mira zwróciła uwagę na to, że superodporne, kwarcowe szkło jednego z iluminatorów w tytanowej ramie pokryło się białawą błonką. Okazało się, że iluminator ten upodobały sobie kolonie grzybów i bakterii. Takie same mikroorganizmy znaleziono w elektronicznej aparaturze Mira...
Specjaliści doszli do wniosku, że te najmniejsze z żywych organizmów żywią się produktami przemiany materii u człowieka, które przenikają do pomieszczeń stacji kosmicznej. Ale na pytanie: skąd się one wzięły w tym aparacie kosmicznym? – uczeni odpowiedzieli jednoznacznie – one były tam jeszcze przed startem kompleksu z Ziemi, a poza tym dostarczyły je kolejne zmieniające się załogi! Mimo tego, że na Ziemi przechodziły one sterylizację i kwarantannę, które likwidowały wszelkie mikroorganizmy. Jak widać jednak niezupełnie, i chociaż kompleks też był wyjaławiany, to jednak gdzieś tam w jego zakamarkach pozostali jacyś mikro-blindziarze, którzy w sprzyjających warunkach od razu rozrośli się do kolonii. Poziom promieniowania we wnętrzach aparatów kosmicznych przewyższa wielokrotnie poziom radiacji na Ziemi. Mikroorganizmy przystosowują się do niej i zmieniają się (mutują) pod jej wpływem, różniąc się znacznie od swych ziemskich pobratymców. Najczęściej stają się one bardziej aktywne i agresywne, dzięki czemu są w stanie pożerać metal czy materiały z polimerów!...
Czy istnieje realne zagrożenie?
Tymczasem mikroorganizmy, które dostały się z orbity na Ziemię, trzyma się w specjalnych, hermetycznie zamkniętych ampułkach. I nikt nie wie, jak zachowają się te mikroby, kiedy wydostaną się na wolność. I tak, czy Ludzkość dysponuje nowymi rodzajami mikroorganizmów, które zmutowały w Kosmosie? Czy wykorzysta je do przerobu śmieci, a może do zniszczenia techniki wojskowej potencjalnego przeciwnika w kolejnej wojnie? Zniszczenie np. jego komputerów czy głowic bojowych, które pod wpływem bakterii rozpadną się na proch?..
Tak zatem dlatego protestowali mikrobiologowie przeciwko planom zatopienia stacji Mir w Oceanie Spokojnym – wszak na jej szczątkach mogły pozostać jakieś super-agresywne i niebezpieczne szczepy bakterii i grzybów, które mogłyby być szkodliwe dla ziemskiego ekosystemu. Zaś zwolennicy tego planu twierdzili, że nic się nie stanie, gdyż wszystkie mikroorganizmy spłoną w czasie przelotu stacji przez ziemską atmosferę. Wszak temperatura szczątków wyniesie ponad tysiąc stopni, czego nie przeżyje żaden mikroorganizm. Kto będzie miał rację – pokaże czas...
Źródło: „NLO” nr 51/2004. Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz |