M o t t o
" Ludzie powinni
nauczyć się dziwić
"

- Erich von Däniken
Artykuły
 
 
zwiń menu 
 
rozwiń menu 
 
rozwiń menu 
ogólnie
Ufologia wczoraj i dziś
Czyżby nowa katastrofa?
Trzeciej szansy nie będzie
UFO nad Europą Środkową
UFO i UMA: Dwa oblicza tajemnicy czasu.
Systemy elektrograwitacyjne
Witimski meteoryt
Odtajniona grawitacja
HAARP
Nicolas Flamel twórcą kamienia filozof.?
Niezwykłe struktury i obiekty na Księżycu
Fantomy bieguna północnego
pradawne UFO
UFO czy rosyjska rakieta?
Trzy księżyce Plutona
Nocne świecenie oceanu indyjskiego
Wybuch w syberyjskiej tajdze
Wielki gaz i UFO?
Eksperyment Filadelfia - inne spojrzenie
Zagadka al-Damcaru
Columbia - jaka przyczyna tragedii?
geneza zjawiska UFO
Planeta Układu HD 188753
Księżyc nie jest w środku pusty
Czerwona księga dla wszystkich
Czarny przypływ...
SEDNA - dziwna Planeta...
Tajemniczy satelita Ziemii
czy jesteśmy sami?
Ufo na Marsie?
Eksperyment
Papież i liczba 13
O przekazach channelingowych
Niezwykłe zjawiska we Włoszech
Zagadka anteny na dnie morza
Marsjańskie Dossier
Komety, nanodiamenty i...
Miasto Kadath z Lodowych Pustyń?
Piekielne katastrofy w głębinach
Raport z
Tragedia powietrznego Titanica
Chronologia elektro i antygrawitacji.
Ufo, agroformacje i media
UFO nad Republiką Czeską
Antarktyczny Czarnobyl?
Nieznana Tunguska
Na tropie diabła w Lublinie
Czy naprawdę potrzebna?
obcy - jacy oni są?
jeśli jest to po co?
Jak powstają kręgi w zbożu?
klasyfikacja obserwacji
dlaczego latający spodek
nocni chirurdzy
zbożowe kręgi
Amerykanie podbijają Marsa
wzięcia - uprowadzenia
Europejska Misja Marsjańska
agrosymbole i owce panurga
wywiad z obcym
prezydenci USA i UFO
UFO a człowiek śniegu
Trójkąt Bermudzki
Niezwykłe spotkanie z obcymi
Spitzbergen: Europejskie Roswell?
Bliskie Spotkania z Obcymi - Wschód
Zza uchylonej kurtyny...
strefy śmierci
Fenomen UFO
Tajemnicze studnie
Tajemniczy podarunek
Powtórka z Tunguski?
Kręgi na polach i Stonehenge-2?
Przesłania UFO do ludzi
UFO nad japońskimi wulkanami
UFO nad Budapesztem
Spotkanie z UFO nad Atlantykiem
Świetlisty
Niewidzialny Świat
Tego można było uniknąć...
 
zwiń menu 
świat
cicha atrakcja Newady
UFO - amerykańskie programy badawcze
Hindus "niejadek"
Gigantyczne rysunki na Palpa Plateau
UFO nad stolicą Azerbejdżanu
Kosmiczne Graffiti
Nieznani sprawcy podwodnych katastrof
Rosyjscy kosmonauci mówią o UFO
UFO nad Górą Olimp
Agenci Manipulacji
Cała prawda o tragedii WTC
Latający talerz z Szambali
Statek obcych na ziemskiej orbicie?
Szamballa w cieniu Kajłasu
Agrosymbole w Rosji
AIDS: Broń B czy prezent od Kosmitów?
Artefakt z dna Morza Północnego
Piktogramy piaskowe w Namibii
Majestic 12
Jak to jest z tym "Trójkątem Bermudzkim"?
Kosmita znaleziony na poddaszu
Białe ognie nad górami
Czym jest UFO?
Poszukiwania Shambhalli-Agharty
UFO spada na ziemię w Arabii Saudyjskiej
Strefa 51
Gwiezdne posłanie w łanach zboża?
CIA prosi o informacje o UFO
incydent w Roswell
Wunderwaffe
nadzór UFO, terroryzm i Bush
twarz na Marsie
Cztery agroformacje wzdłuż dawnej E-4
Orbs - raport
odkrycie stulecia - fałszywka?
lądowanie na Księżycu
MIB - ludzie w czerni
tajemnicze rysunki z Nazca
Tunguska eksplozja
tajemnicza Aurora
Czy to NOLe zaciemniły USA?
Pozaziemscy terroryści?
72 godziny u obcych
Rosyjscy kosmonauci o UFO
Incydent Salta '95
To zdarzyło się na Kanarach...
Księżyc: o jeden most za daleko?
Estonia: Kosmiczny desant na szosie
Fenomen 11 października
Nieznane zwierzę...
Ślad niebiańskiego przybysza
Tajemnice Strefy 51
Wrak UFO w Wielkim Kanionie?
Ostrzeżeni przez UFO
Paranormalne spotkania...
 
zwiń menu 
 
rozwiń menu 
 
zwiń menu 
 
rozwiń menu 
 
 
rozwiń menu 
Książki, prasa...
Książki
 
 
 

Zagadka al-Damcaru

 W latach 80. ubiegłego wieku, kiedy w Polsce powiały nowe wiatry i dzięki przemianom polityczno-ustrojowym otwieraliśmy się powoli na świat, miałem niezwykłe szczęście zetknąć się z opowieścią o tajemniczej miejscowości Damcar – na której zamieszkiwali arabscy mędrcy Średniowiecza i Odrodzenia. Pierwszą wzmiankę na jej temat znalazłem w pracy jednego z polskich historyków, która to praca traktowała o alchemii i jej implikacjach naukowych, historycznych, kulturowych, i innych.  Interesujący nas fragment brzmi tak:

Mistycyzm najzupełniej wyraził się w ruchu różokrzyżowców. Różokrzyżowcy pojawili się w 1614 roku, w Kassel w Niemczech w czasie wojen religijnych. Działalność ich zapoczątkowało ukazanie się anonimowych pism skierowanych do uczonych i władców ówczesnego świata. Głośne stało się zwłaszcza dzieło zatytułowane „Fama Fraternitatis, albo Odkrycie najchwalebniejszego Zakonu Różanego Krzyża”, opisujące losy tajemniczej postaci, określanej inicjałami C.R.C.

Owym tajemniczym człowiekiem miał być pewien Holender, urodzony w 1378 roku, który jako młody chłopiec wyjechał na Wschód, gdzie w Damaszku studiował mądrości starożytnych. Odwiedził on również tajemnicze miasto Damcar w Arabii, gdzie został wtajemniczony w najwyższe arkana wiedzy hermetycznej i otrzymał „Księgę M” objaśniającą wszystkie tajemnice bytu.

C.R.C. powrócił do Europy, założył Zakon Róży i Krzyża.

Składał się z 8 członków, którzy zaprzysięgli celibat i tajemnicę swej działalności. Wiek jednak minął, wobec czego zakon postanowił zwerbować nowych członków, tym bardziej, że istniała pilna potrzeba zreformowania świata i odrodzenia ludzi...

W następnym, 1615 roku ukazała się dalsza część wyżej wspomnianego „dzieła”. Utwór ów – „Confessio Fraternitatis, albo Wiadomości o Wielebnym Stowarzyszeniu Czcigodnego Różanego Krzyża” – ostrzegał, że różokrzyżowcy są o krok od opanowania Europy i przebudowania jej na obraz Damcaru mądrych Arabów.

Wreszcie w 1616 roku ukazało się „Chemiczne Wesele Christiana Rosenkreutzera, Anno 1459”. Po raz pierwszy też zostało wymienione nazwisko owego domniemanego Holendra i rozszyfrowany jego łaciński odpowiednik: Christianus Roseae Crucis – C.R.C. [...]

Wymienione trzy dzieła sprawiły, że o różokrzyżowcach zaczęto mówić. Przystąpiono również do zwalczania ich, choć – na dobrą sprawę – nikt nie wiedział, czy istnieją i o co właściwie im chodzi, poza dość mglistą zapowiedzią „reformowania świata”. Przeto pojawili się i obrońcy. Gorąco bronił ich alchemik niemiecki Michael Maier (1568-1622), angielski alchemik i mistyk – Thomas Vaughan (?-1666), zaś astrolog angielski – John Heydon opisał nawet swe odwiedziny w podziemnym zamku różokrzyżowców w zachodniej Anglii oraz podróż do złotej siedziby ich zakonu na jakiejś wyspie na Morzu Arabskim. [...]

Różokrzyżowcami byli m.in. Saint Germain vel kawaler Saint-Galt, hr. Alessandro Cagliostro oraz słynny uwodziciel kobiet, a zarazem alchemik i czarodziej Giacomo Casanova.(Z. Zwoźniak – „Alchemia”, Warszawa 1978)

Dalekie echa tych rojeń (czy tylko) można znaleźć na stronach powieści sensacyjnych Antala Szerba (1901-1945), Zbigniewa Nienackiego (1929-1994) i Umberto Eco, którzy z detalami opisali tajemnicze groby, zamki i cuda dokonywane przez różokrzyżowców żyjących co najmniej 120 lat i względnie nieśmiertelnych – dzięki możliwości zapadania w hibernacyjny sen wydłużający wielokrotnie życie! A także (a juści!) o ich skarbach, oczywiście nieprzebranych... ( A. Szerb – „Legenda Pendragonów”, Warszawa 1987; Zb. Nienacki – „Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic”, Warszawa 1975, sfilmowana w koprodukcji polsko-czechosłowackiej w 1988 roku, w reżyserii Kazimierza Tarnasa oraz U. Eco – „Wahadło Foucaulta”, Warszawa 1993) Nie wiadomo, kim naprawdę był ten Różokrzyżowiec – C.R.C. – być może nie było go wcale, a jego nazwisko powstało od słów: Chrześcijański Różany Krzyż – Christiani Roseae Crucis. Wspomniany tutaj Antal Szerb pisze o pierwszym Różokrzyżowcu, iż był to: lekarz-cudotwórca i alchemik, który według „Fama Fraternitatis...” przywiózł z Arabii ze sobą wszelkie mądrości Tajemniczego Grodu, gdzie żyli mędrcy arabscy. Chodziło – rzecz jasna – o al-Damcar. Jedno jest pewne, że autorem tych różokrzyżowskich traktatów jest niemiecki teolog i ezoteryk, luterański pastor Johann Valentin Andreä (1587-1654) oraz jego ludzie.

Powołani autorzy oczywiście zajmowali się oni tylko i wyłącznie sensacyjno-przygodową stroną istnienia stowarzyszeń różokrzyżowskich, które – jak pisze Jacek Golędzinowski – opuściły scenę dziejów równie nagły i tajemniczy, w jaki się na niej pojawiły. Wprawdzie – pisze on – działają jeszcze ośrodki ruchu w Anglii i Stanach Zjednoczonych, ale nie towarzyszy im zainteresowanie opinii publicznej w stopniu znanym w przeszłości. (J. Golędzinowski – „Jawne historie tajemnych stowarzyszeń”, Łódź 1990) Nie jest to zupełnie ścisłe, bowiem część różokrzyżowskich ansamblei ujawniła swą działalność pod koniec XX wieku – jak np. AMORC, natomiast w dalszym ciągu ponoć tajne są ansamlee należące do tzw. Perskiego Różokrzyża. Ujawnienie się jest związane z – jak to oświadczają – dalszym prowadzeniem prac nad doskonaleniem człowieka i Ludzkości.

Różokrzyżowcy wydają się być strażnikami nie tyle skarbów – o co podejrzewa ich m.in. Umberto Eco, który utożsamia ich z Templariuszami, którzy to po pogromie urządzonym im przez króla Francji Filipa IV Pięknego (1268-1314), jego chciwych ministrów Marigny’ego i Nogareta oraz awiniońskiego papieża Klemensa V (?-1314), po 1307 roku zeszli do podziemia i założyli Zakon Różokrzyżowców – ale tajemnej tradycji, Starożytnej Mądrości i Sekretnej Doktryny, co chociażby widać czarno na białym w opracowaniach ich dotyczących oraz krążących w Internecie.

Czym była i jest ta Starożytna Mądrość Różokrzyżowców? To, co głosili członkowie Bractwa musiało być wywrotowe i powodowało spore zamieszanie, bo  Różokrzyżowców obawiano się jeszcze bardziej, niż masonerii. I problem w tym, że nikt za bardzo nie wiedział, gdzie ich szukać... Sir Brinsley Le Poer-Trench w swych pracach twierdzi, że mądrość ta jest niczym innym, jak wiedzą z Atlantydy, którą Wielcy Wtajemniczeni przekazywali z pokolenia na pokolenie. (B. Le Poer-Trench – „Operation Earth”, „Men Among Mankind” i „In My Soul I Am Free”) Osobiście jestem tego samego zdania, z tym jednak, że wiedza ta jest wypatrzona, wykoślawiona, przeładowana symboliką i całkowicie niezrozumiała nawet dla nich samych. Przekazywano ją na tej samej zasadzie, jak przekazuje swą gnozę każda religia, w której po pewnym czasie rytuały i symbolika przesłania sens i treść antycznej czy nawet pra-antycznej wiedzy. Nie ma się czemu dziwić, wszak od czasu zalania wysp Imperium Atlantydzkiego przez wody Atlantyku upłynęło 12.000 lat! – no, a historia Ludzkości też nie sprzyjała przekazywaniu resztek tej wiedzy, że wspomnę tylko prześladowania i represje ze strony Kościoła rzymsko-katolickiego i Inkwizycji. (M. Baigent & R. Leigh – „Eliksir i kamień”, Warszawa 1998) W takim kontekście, ów mityczny al-Damcar jawi się jako azyl Ostatecznej Mądrości w morzu ciemnoty i fanatyzmu religijnego. De facto ów tajemniczy Damcar to zbitka dwóch nazw miast: Damaszku i Kairu = DAMascus + CAiRo, w których przebywał i studiował C.R.C.

Pierwszy Różokrzyżowiec być może przebywał w tych centrach arabskiej (a w przypadku Kairu także i egipskiej) wiedzy i religii, skąd przywiózł do Europy tamtejszą wiedzę medyczną, astrologiczną, astronomiczną, chemiczną, farmaceutyczną, alchemiczną, itd. itp. Wszak w tych czasach, to właśnie Wschód przodował w tych naukach, że wspomnę tylko Hermesa Trismegistosa (2700 p.n.e.), Osthanesa (500 p.n.e), Ptolomeusza II Philadelphosa (285-246 p.n.e.), Marię Prophetissę alias Marię  Żydówkę (I w p.n.e.), Bolosa-Demokryta alias Pseudo-Demokryta, Komanosa – którzy byli związani z Egiptem, a od VII w n.e. inicjatywę w rozwoju alchemii i nauk pokrewnych przejmują Arabowie: Dżabir ibn-Hajjan vel Geber (760-815), Muhammed ibn-Zakarijael-Razi alias Rhazes (850-925) – to ten właśnie, który oświadczył, ze zna doskonały sposób na robienie złota i został... lekarzem! I dalej: Abu Ali al-Hussajn Ben Abdullah ibn-Sina znany jako Avicenna (980-1037), Abu Dżafar ibn-Tofail i inni. Nie zapominajmy, że sama nazwa alchemia znaczy tylko tyle, co al-Khemeja – z krainy Khem – z Egiptu... Trzecim ośrodkiem nauk tajemnych była Persja (dziś Irak) i jej „miasta akademickie”: Jundishapur i oczywiście Bagdad. Rzecz jasna C.R.C. nie mógł ich spotkać osobiście, ale mógł zapoznać się (i zapewne zapoznał) z ich pismami, które znajdowały się w arabskich bibliotekach. To właśnie dlatego C.R.C znany jest przede wszystkim jako lekarz. NB, innym słynnym lekarzem stosującym metody leczenia z medycyny arabskiej był Michel de Nostredame z Salon zwany Nostradamusem (1503-1566), znany przede wszystkim ze swych przepowiedni losów Francji, Europy i świata. Arabskie metody leczenia i lekarstwa były znacznie lepsze i skuteczniejsze od europejskich, stąd – jako pogańskie – znajdowały się pod specjalnym nadzorem funkcjonariuszy Świętej Inkwizycji...

Wspomniany tutaj Jacek Golędzinowski pisze w zakończeniu rozdziału poświęconego różokrzyżowcom, że: ... Powiada się, że autentyczni, oryginalni różokrzyżowcy wyemigrowali do ... Indii (!) zamieniając protestantyzm na buddyzm. Pogląd ten nie wydaje się uzasadniony, bowiem materialne świadectwa działalności Bractwa nie sięgają dalej, niż na wyspę Mauritius. Mistrzowie róży i krzyża najprawdopodobniej stopili się z ruchem wolnomularskim albo też zapadli w sen na kolejne sto lat... Nie sądzę, by była to prawda. Faktem niezbitym jest obecność ansamblei różokrzyżowskiej na Mauritiusie już od roku 1736, jednakże niewiele wiadomo o jej działalności poza tym, że włączono do niej także kobiety, a jedna z nich Leonia Constantia była Kapłanką Claremont i Mistrzynią Loży. Kolegium to znane jest ze swej działalności od 1794 roku. (http://www.S.R.I.A.ChristianRosecreuz.htm) Wyspa Mauritius znajduje się na Oceanie Indyjskim, mniej-więcej gdzieś w połowie drogi pomiędzy Afryką a Indiami. Wyspa została odkryta przez Portugalczyków w 1505 roku. Skolonizowana została przez Holendrów w 1638 i nazwana imieniem księcia Maurice de Nassau. Francuzi kontrolowali wyspę podczas XVIII wieku i zmienili jej nazwę na Ile de France. Wyspa została odebrana przez Brytyjczyków w 1814 i przywrócono jej dawną nazwę. Czyżby więc legendarnym al-Damcarem był właśnie Mauritius? Być może, ale nie wytrzymuje to krytyki, natomiast... Wzmianka o Indiach i konwersji na buddyzm brzmi w tym kontekście bardzo prawdopodobnie, bowiem Różokrzyżowcy poszukiwali także źródeł wszelkiej Wiedzy Dawnej a Tajemnej, a ta ostatnia znajdowała się (wedle ich wiedzy) zawsze na Wschodzie – także w Indiach, Tybecie i Mongolii. Jeżeli więc Wielcy Mistrzowie dowiedzieli się – a na pewno się dowiedzieli – od podróżników i mistyków w rodzaju Mikołaja Roericha (1874-1947) i jego syna Georgija, Mikołaja Notowicza, śri Svami Abhedananda (1866-1939) czy Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego (1878-1945), itd. o istnieniu krainy mędrców zwanej Szamballą – Aghartą, to doszli do wniosku, że to właśnie jest ów al-Damcar – kraina Mędrców ze Wschodu, w której przebywały takie postacie historyczne, jak Paspa, książę Siddartha Guatama vel Siakyamuni zwany Buddą (566-486 p.n.e.), sułtan Zahir ud-din Muhammad alias Baber (1483-1530) i Issa (Jezus) z Nazaretu zwany Chrystusem i inni... ( „Nieznane życie Jezusa”, Zakopane 1993; F. A. Ossendowski – „Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów”, Poznań 1930)

A zatem trop wiedzie może nie tyle do Indii, ale do Azji Środkowej w ogóle – od Śri Lanki do Mongolii i od Chin do Afganistanu. To tam bije źródło wiedzy dawnej, wielkiej i zagadkowej, a pochodzącej być może ze świata, którego już nie ma...

Czyż jest to przypadek, że właśnie tam hitlerowscy uczeni prowadzili dziwne poszukiwania wszelkich informacji na temat podziemnego świata Agharti i tajemniczych broni hinduskiej Starożytności? Nie, to nie przypadek. Hitlerowskie kierownictwo doskonale zdawało sobie sprawę z tego, że takie bronie istniały kiedyś na tej planecie (chociażby z poematów „Mahabharata” i „Ramayana”) i gorączkowo poszukiwało każdej wskazówki, każdego strzępu informacji, który wskazałby drogę do możliwości jej ponownego wyprodukowania i użycia. To pewnik. Czy po to samo – starożytną wiedzę i mądrość cywilizacji z czasów Atomowych Wojen Bogów (a tak naprawdę tylko ludzi wyposażonych w nieprawdopodobne możliwości techniczne przerastających możliwości zrozumienia ludzi z XIX i XX stulecia) – udali się także Wielcy Mistrzowie Zakonu Różokrzyżowego? Kto wie, czy to nie oni nie dopuścili uczonych spod znaku swastyki oraz sierpa i młota do tych źródeł wiedząc, czym jest brunatny i czerwony totalitaryzm i to, że historia powtarza się tyle razy, ile tylko może. (Al. Mora – „Atomowe wojny bogów”, w „Kamenie”, Lublin 1979/80; M. Jesenský – „Bogowie atomowych wojen” Ústi nad Labem 1998) Wydaje mi się, że jest to jedno, jedyne logiczne wyjaśnienie ich exodusu do Indii i zmiany wyznawanej religii. I tylko pozostaje pytanie: czy znaleźli oni tam swój Damcar i źródło wiedzy – Dawnej Wiedzy, którego tak poszukiwali? I co z nią zrobią – czy zachowają ją dla siebie i ku doskonalenia Ludzkości, czy też porzucą ją na zawsze wiedząc, że może ona wyrządzić Ludzkości więcej szkód, niż pożytku? Oto jest zagadka historyczna na miarę naszej epoki.

Robert K. Leśniakiewicz

Liczba odwiedzin: 2 583 407

 
Zaloguj się
login (e-mail):
hasło:
zapomniałem hasła
 
Magazyn
UFOinfo.pl
Bezpłatne! 
Źródło informacji o nowościach prosto do Twojej skrzynki e-mail.
 
Koszulki UFOinfo.pl


Zobacz też inne wzory na:
P o w i e l a c z . p l
 
Quziy o UFO
Sprawdź się!!!
W jednym z quizów.

Dokonaj wyboru tematu testu a następnie odpowiadaj na pojawiające się pytania. Każde pytanie może mieć więcej niż jedną prawidłową odpowiedź.

Łączna liczba pytań: 50
Dostępne kategorie:
Fenomen UFO
Ogólnie o nieznanym
Polskie UFO
Tajemnice przyrody
Zjawiska niewyjaśnione
 
Archiwum nowości


UMARŁ PAPIEŻ - ŚWIAT POGRĄŻONY W ŻAŁOBIE...

.....>>> (02-04-2005)



Chupacabra w Polsce!!!

Incydent miał miejsce w sierpniu 1998 roku w okolicach Radomia (obrzeża Puszczy Kozienickiej). Potwora spostrzegło dwóch ludzi, którzy w lesie prawdopodobnie kradli drzewo. W tamtym rejonie odnaleziono również trzy martwe kozy...>>> (22-09-2004)



Wylatowskie piktogramy z lotu ptaka

Prezentujemy zdjęcia piktogramów powstałych w Wylatowie w 2004 roku. Fotografie wykonano z "pokładu" motolotni. Zdjęcia dzięki uprzejmości IRG TORUŃ...>>> (09-08-2004)



Relacja z VIII UFO FORUM we Wrocławiu

Już po raz ósmy z kolei w Centrum Kultury Agora we Wrocławiu odbyło się UFO Forum. Tym razem w sobotę 27 marca 2004 roku. Pomysłodawcą jak i głównym organizatorem jest jeden z czołowych polskich znawców tematyki ufologicznej - Janusz Zagórski...>>> (30-03-2004)


Na tropie diabła w Lublinie
(19-01-2005)

Czy naprawdę potrzebna?
(19-01-2005)

Wilkołaki
(29-12-2004)

Latający talerz z Szambali
(29-12-2004)

Zderzenia planetoidy z Ziemią nie będzie - alarm odwołany
(28-12-2004)

Spotkanie z UFO we wsi Brodowo
(14-12-2004)

Zagadkowe błyski nad Pacyfikiem i Morzem Karaibskim
(09-12-2004)

Raport z "Doliny śmierci"
(26-11-2004)

UFO nad Łodzią
(25-11-2004)

Nawiedzony dom?
(25-11-2004)

Załoga porwana przez UFO
(19-11-2004)

Nowy rekord prędkości!
(19-11-2004)

Marsjańskie Dossier
(17-11-2004)

Człowiek-sowa
(15-11-2004)

Ślady Pterozaura w Polsce!
(15-11-2004)

Gigantophis - węże giganty
(14-11-2004)

Lodowe "prezenty" z nieba
(14-11-2004)

Spotkanie z UFO nad Atlantykiem
(04-11-2004)

Nowy gatunek człowieka!
(30-10-2004)

Fenomen krwawiących drzew
(30-10-2004)

Paranormalne spotkania na autostradzie
(30-10-2004)

Bryła lodu...
(26-10-2004)

Mimikra
(26-10-2004)

Wrak UFO w Wielkim Kanionie?
(11-10-2004)

Tajemnice Strefy 51
(05-10-2004)

Kręgi na polach i Stonehenge-2?
(05-10-2004)

Bliskie spotkanie w Lelowie?
(27-09-2004)

Tajemniczy podarunek
(25-09-2004)

Powtórka z Tunguski?
(25-09-2004)

Nieznane zwierzę zastrzelone w Nikaragui
(20-09-2004)

Czarna zaraza - "prezent" z odległej przeszłości?
(20-09-2004)

Spotkanie z tajemniczą istotą
(20-09-2004)

Piktogram w Łodzi
(07-08-2004)

Kolejne zdjęcia piktogramu ze Strzyżawy koło Bydgoszczy
(16-07-2004)

Sfilmowany moment tworzenia piktogramu w Wylatowie!!!
(11-07-2004)

Zdjęcia drugiego znaku w Wylatowie
(10-07-2004)

Kolejny piktogram w Wylatowie!
(10-07-2004)

Piktogram pod Bydgoszczą (Fordon)
(10-07-2004)

Piktogram pod Bydgoszczą
(08-07-2004)

Jest pierwszy znak w Wylatowie!!!
(06-07-2004)

Zdjęcia "dziwnych mgieł"
(16-06-2004)

Rysunki agroznaków ze Złotowa
(15-06-2004)

Piktogramy w Zamku Bierzgłowskim
(15-06-2004)

Agrosymbol w Złotowie
(27-05-2004)

UFO nad Meksykiem - film
(22-05-2004)

Zdjęcia agroznaku z Żabienka
(17-05-2004)

Piktogram w Żabienku
(16-05-2004)

UFO nad Meksykiem
(12-05-2004)

UFO nad Rzeszowem
(08-05-2004)

 
(c) 2004 - 2008 www.ufoinfo.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone
Treści i opinie zawarte w publikowanych materiałach na UFOinfo.pl nie są zawsze zgodne
z opiniami i poglądami redakcji. Każdy Autor ma suwerenne prawo do umieszczania własnych
opinii w swoich publikacjach.
Budowa Oczek Wodnych
Brak